piątek, 1 października 2010

Na odmianę

Na odmianę dałam się skusić na rozpoczęcie przygody z filcowaniem. Jako lajkonik kompletny udałam się na odpowiedni kurs, organizowany tutaj gdzie w miłej atmosferze poznałam pierwsze tajniki sztuki i stworzyłam taki oto kwiat, który ożywia deszczowe, szare dni:A poza tym cierpliwie dziergam szal- już go jest 2/3, więc pewnie wkrótce będzie prezentacja :)

3 komentarze:

  1. Super świetny kwiat! Mój pierwszy nawet w połowie nie był tak udany ;)) Szale też piękne tworzysz, podziwiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Szale to na razie nie moje dzieło, ale szczęśliwie moja własność. Mam nadzieję, że kiedyś stworzę coś porównywalnego :)

    OdpowiedzUsuń